#4xsCK

Wiem jak to zabrzmi, ale mam wrażenie, że moja teściowa za bardzo chce wszystkim pomagać. Teściowa ma czwórkę dzieci: mojego męża, jego brata i ich dwie siostry. Wszyscy dorośli, najmłodsza z nich ma 25, a najstarsze dziecko 36 lat. Zawsze ją lubiłam i trochę pobłażałam jej opiekuńczym zapędom, ale powoli miarka się przebiera, chociaż teściowa naprawdę nie robi nic złego. Pierwszy przykład: mąż nie mógł długo znaleźć pracy, był tą sytuacją naprawdę przybity, czuł się jak ostatnie zero (jego słowa). Starałam się go podnieść na duchu, zachęcić, by szukał takiej pracy, w jakiej będzie się czuć dobrze. O pieniądze nie musieliśmy się martwić, bo ja spoko zarabiam i starczało na wszystko. Wypadło tak, że mąż dużo pracował w ogrodzie i nosił tam takie stare adidasy. Teściowa przyjechała dwa razy w odwiedziny, widziała go w tych butach. Dwa tygodnie później, podczas rodzinnej imprezy, przy wszystkich, wręczyła mu kopertę z 200 zł i powiedziała, że wie, że stracił pracę i to żaden wstyd prosić o pomoc i te pieniążki ma sobie na buty wydać. Mąż w totalnym osłupieniu wziął te pieniądze, a potem ryczał jak dziecko, gdy wracaliśmy do domu. Jak zwróciłam uwagę swojej teściowej, że to było upokarzające, oddając jej kopertę, to ona ryczała, bo „nie akceptujemy jej dobroci”. Inny przykład – kupuje nam bilety na koncert czy inne wydarzenie, nie pytając się, czy nam pasuje, czy w ogóle lubimy tego wykonawcę. Jak ktoś nie chce iść, to jest gadka, że pieniądze zmarnowane i że ona jest taka dobra, a my nie potrafimy docenić.
Siostra męża (lat 32) nadal z nią mieszka i musi robić dokładnie to, co ona chce. Jego siostra nie ma męża, chłopaka, przyjaciółki ani nawet koleżanki, bo teściowa zepsuła ją tak, że ma naprawdę okropny charakter.
I ja wiem, że inne teściowej są gorsze i ta moja niby chce dobrze, ale z czasem zauważam tę fałszywość, próbę rządzenia innymi itd. Mąż też to widzi. Powoli przestajemy ja odwiedzać, mówimy stanowcze „nie” na jej pomysły, ale wzbudza w nas wyrzuty sumienia i nastawia rodzeństwo męża przeciwko nam. Wiem, że gdy odmówimy czegokolwiek, to dzwoni do nich i ryczy, że ona jest taka dobra, a my ją tak źle traktujemy. Rodzeństwo męża nie widzi tego co my i stoi za nią murem, a ona to zręcznie wykorzystuje. Ogólnie wiem, że najrozsądniej byłoby się odciąć, ale chciałabym jakiegoś potwierdzenia, czy to ja przesadzam, czy zachowanie teściowej rzeczywiście nie jest OK.
Czaroit Odpowiedz

Wyrachowana manipulacja i kontrola. Gdyby jej intencje były szczere i wynikały z czystego serca, nie grałaby Wam na poczuciu winy i nie obrabiała dupy za plecami. Kropka.

Albo zerwać kontakty albo być BARDZO STANOWCZYM. Żadnego pierdzielenia się z emocjami mamuni, żadnego obchodzenia jak ze zgniłym jajem. Krótko i na temat: mamo, dziękujemy, nie chcemy więcej prezentów. A jeśli jednak zechcesz nas obdarować, wpierw zapytaj, na jaki koncert MY chcielibyśmy iść i czy nam termin pasuje.

Na początku będą fochy i obraza majestatu, ale po pewnym czasie takie krótkie stawianie sprawy bardzo ułatwi kontakty i wprowadzi więcej luzu w Wasze relacje.

TakaOna100 Odpowiedz

Nie jestem tylko pewna czy teściowa na pewno chce dobrze. To wyglada, ze chce tak jak ona uważa za stosowne, a dając wam pieniądze stara się was kontrolować. W pomaganiu należy myśleć pomaganym, nie pomagającym

NiezbytSprytny Odpowiedz

To co tutaj przedstawiłaś, to problemy oparte głównie o to, co teściowa robi że swoimi pieniędzmi, z tymi butami wypadło słabo, bo mogła to zrobić w sposób mniej publiczny i można z nią tę kwestię omówić zaczynając od twórców na YouTube, którzy swego czasu pokazywali swoją szczodrość światu, kosztem godności obdarowanych. Z pewnością rozumiesz, co tu jest problemem i co wyjaśnić teściowej należy. Co do drugiej kwestii, niechcianych biletów, zawsze można zapytać przy okazji ich otrzymywania, czy jesteście zobligowani udawać przed nią, że dobrze się tam bawicie, skoro już wcześniej jej sugerowaliście, że preferujecie innego rodzaju rozrywkę. Dyskusja że starszym pokoleniem po części dlatego jest trudna, bo nasi rodzice przez dłuższy czas traktowali nas jak dzieci i mieli okazję się przekonać, że nie zawsze myśleliśmy racjonalnie, w drugą stronę, to trochę tak nie działa, ale można teściowej przypomnieć, że chaotycznymi pięciolatkami już nie jesteście.

Metempsychosis Odpowiedz

Na urodziny zafundujcie jej bilety na coś czego mega nie lubi, jak by smecila strzelców focha przed całą rodziną, bo wy jej taki fajny koncert zafundowaliscie a ona wybrzydza

JamesWalker Odpowiedz

Toksyk. Dobrze, że ja wyczułaś. Kupując i finansując płaci wam za uległość

JaTakaJa Odpowiedz

Jej zachowanie nie jest ok. Możecie jeszcze raz w bezpośredniej rozmowie (bez oskarżeń, na spokojnie) powiedzieć, że nie chcecie takich prezentów. Ale jak będzie dalej takie kupować, to cóż... Może nie przyjmijcie prezentu?
A dawanie pieniędzy przy innych, w taki sposób, to działanie na pokaz. To było okropne.

Apollo114 Odpowiedz

Zamiast się odcinać, możliwe, że lepiej byłoby gdybyście z nią oboje porozmawiali w bezpośredni sposób?

Dodaj anonimowe wyznanie