Leżałam sobie na łóżku, pełny chill, ręka pod głową, patrzę sobie w sufit, kiedy nagle zauważyłam kątem oka okrutnego pająka pod moją pachą! Zaczęłam krzyczeć i panikować, a dopiero po jakichś 10 sekundach zrozumiałam, że to tak naprawdę nie był pająk, tylko moje włosy! TERAZ NIE WIEM CO GORSZE!
Dodaj anonimowe wyznanie
Włosy, zdecydowanie włosy.
Jeśli się usamodzielniają i zaczynają okrutne zabawy inspirowane zachowaniem pająków, to nie powinno być co do tego najmniejszych wâtpliwości.
Trudno pomylić włosy spod pachy z pająkiem, ale cóż.
Jako facet nie toleruję u siebie włosów w tym miejscu na dłużej niż ok. 3 dni, czyli ze 2-3 milimetry
To se zgól.