#4Djb3

Miałam 17 lat, od pół roku pierwszego partnera i nagle brak okresu... Panika, lament, bo młoda i szkoła... Wizyta u ginekologa – wszystko OK, stres itd. Zaproponował antykoncepcję w postaci spirali. Na początku go zlałam, chciałam tylko wyjść z gabinetu ciesząc się, że nie będę młodą mamą. Kiedy emocje opadły, wróciłam i wyszłam zabezpieczona po szyję.
Po 3 latach czas na wyciągnięcie owej spirali. Nie było wtedy netu, aby poczytać, dowiedzieć się co i jak. Z opowieści koleżanek wiedziałam tylko, że będzie boleć.
Jestem w gabinecie, zaproszenie na fotel, wziernik, doktor mówi, że zrobi znieczulenie. Po chwili odchodzi mówiąc: „Już po strachu, dziękuję”. Wtedy ja podziękowałam, nóżki razem i hop z fotela. Dwa kroki do parawanu, a wtedy doktor mówi: „JESZCZE TYLKO WZIERNIK WYCIĄGNĘ!!!”. On w śmiech, a ja czerwona wróciłam na fotel, no bo jak można nie czuć w sobie wziernika?!
upadlygzyms Odpowiedz

Wyobraziłem sobie, że wstajesz i idziesz a po chwili lekarz za tobą biegnie, krzycząc:
- Wziernik! Wziernik oddaj!

Quakie Odpowiedz

To się nazywa znieczulenie 🤭

coztegoze2 Odpowiedz

Wyszło zabawnie, ale to kwestia komunikacji lekarza. Po dziękuję każda by uznała, że skończone.

Dragomir Odpowiedz

Ze znieczuleniem mogłabyś końskiej pyty nie poczuć nawet.

ShinsekaiYori Odpowiedz

To ja i mój brak czucia "tam" po upadku na tyłek z wysokości.

Dragomir

Zara, to Ty jesteś Dewitalizacja? A wcześniej jeszcze Shinigami?

ShinsekaiYori

Tak. Mam trochę dosyć śmierci, więc nowy nick jest pozytywniej brzmiący - znaczy po japońsku "z Nowego Świata"

Dragomir

Więc też takiej odnowy Ci życzę :)

Dodaj anonimowe wyznanie