#46jyF

W technikum pomagałam w prowadzeniu drużyny harcerskiej - dzieci w 4-6 klasie szkoły podstawowej. W tym czasie w naszej drużynie był chłopiec, ogarnięty i sympatyczny. Niekiedy odnosiłam wrażenie, że mu się podobam, nie były to wyraźne sygnały, ale trochę mi to pochlebiało. Ja zawsze go lubiłam, może nawet bardziej niż innych podopiecznych. Po technikum przestałam pomagać w tej drużynie, poszłam do pracy, kontynuowałam naukę, nie miałam na to czasu i przestałam się widywać z tamtymi ludźmi.

Obecnie mam 22 lata i jakiś czas temu byłam na wydarzeniu harcerskim gdzie spotkałam między innymi dzieciaki (obecnie już licealistów) z mojej dawnej drużyny. Był tam też ten chłopiec. Teraz sam pełni funkcję w drużynie, jest śmiały, odpowiedzialny i wyrósł (tak jak podejrzewałam) na przystojnego chłopaka. I tu robi się dziwnie.

Ja mam 22 lata, jestem dorosła, on jest ledwie legalny (16 lat) i mi się spodobał. Nie jest to może nic wielkiego i raczej nie myślę o nim w kontekście seksualnym, ale jednak w jakiś sposób mnie pociąga. Podczas tego wydarzenia wodziłam za nim wzrokiem i miałam nadzieję, że się mną jakoś zainteresuje, że złapiemy bliższy kontakt. Zaznaczam, że on wygląda jak nastolatek, nie jest bardzo wyrośnięty, trochę zmężniał, ale nie można powiedzieć żeby wyglądał dorośle.
Uważacie że coś jest ze mną nie tak? Ja czuję się z tym dziwnie.
Softkitty1 Odpowiedz

6 lat to mała różnica wieku. Teraz rzuca się w oczy, bo on nieletni. Gdyby miał 18 a ty 24 czy on 30 a ty 36 to nikt by na to uwagi nie zwracał.

donttouchmyfood

ale w tym wieku to przepasc. 16-latek to jeszcze badz co badz dziecko i wciaz rozwija sie fizycznie i emocjonalnie. nie mozna porownywac roznicy 16-22 do 30-36, to dwa rozne swiaty.

Softkitty1

Owszem, dlatego zaznaczam, że takie związki mają większe szanse gdy obie osoby są dorosłe.

bazienka

tak, 2 zupelnie rozne momenty zycia
chociaz w sumie da sie to przejsc, zalezy od stopnia dojrzalosci obojga

Softkitty1

Wiadomo, że chodzi nie tylko o wiek co o powiedzmy wspólnotę doświadczeń. 24letnua studentka i 20letni student mają za sobą mature, dzieła doświadczenie studiów, wyprowadzki i tego co się z tym wiąże. Z licealista choć od 20latka młodszy jedynie o 2 lata tego nie ma, to ktoś kto pewnie nadal mieszka z rodzicami, skupia się na maturze itp.

Caldas Odpowiedz

6 lat różnicy to nie tak dużo.

HenrykGarncarz

Zależy kiedy. Chwilowo to ogromna różnica

bazienka

gorzej jakby on 12 ona 18 ;p

Kapsko Odpowiedz

A jakby to chłopak miał 22 lata a dziewczyna 16 to nadal było by spoko?

atomowatruskawka

Właśnie też miałam o to pytać. W moim otoczeniu w czasach licealnych na porządku dziennym były związki 20-kilkulatków z 16 i 17-stkami.

Softkitty1

Czy tak spoko? Nie chodzi o samą różnice wieku bo 30latek i 36latka raczej nikogo nie gorszy tylko o to że gdy jedno jest nieletnie, pewnie dość dziecinne to rzuca się to w oczy. Ja zawsze gdy widziałam np 22latka studenta z dziewczynką lat 16 też się zastanawiałam jakie oni mają wspólne tematy i czy nie ma różnicy w dojrzałości. No ale to wybór zainteresowanych.

choinkowa

Niektórzy w wieku 22 lat dalej zachowują się jakby mieli po 16.

nutka1998 Odpowiedz

Powiem tak, mam przyjaciółkę która ma 22 lata w tym roku, jej chłopak w tym roku skończy 17 lat. Ogółem zawsze wyglądają na zakochaną parę i tak jest. Planują wspólnie życie już. Ale nie pisałabym tego gdyby nie było jakiegoś ale. No więc to wciąż jest nastolatek. Tak jak inni pisali za parę lat może i ta różnica wieków nie będzie aż tak rzucać się w oczy ale teraz... No i na przykładzie tej przyjaciółki mogę ci też powiedzieć że oni na przykład mają zupełnie inne spojrzenie na rzeczywistość. Ona po mału chce już stabilności a on jeszcze się wyszaleć. Według mnie na razie jest to jeszcze za duża różnica wieków ale jeśli naprawdę ci się podoba to zawsze możesz na niego poczekać jeszcze chociaż z 2 lata.

siusiolek Odpowiedz

Czy wy też macie wrażenie że od jakiegoś czasu niektóre wyznania wygladają jak wyciete z gazet bravo? Było kiedyś wyznanie dziewczyny zakochanej w trenerze na siłowni, teraz dziewczynie spodobał sie młodszy chłopak i wiele podobnych. Ni to jakoś sensacyjne, dziwne ot takie: "zakochałam się, czy to normalne? "podoba mi się pewnien chłopiec co robić?"

siusiolek

przed chwilą też natknęlam się na wyznanie w poczekalni "chyba jestem lesbijką co robić czy to ok?" takie dziwne poradnie się z tego zrobiły

Inetta

Nie ma już bravo, to nie mają gdzie pisać :p

Masterroller Odpowiedz

Moja przyjaciółka poznała swojego męża jak miała 15, a on 24.. I było razem więc to nie takie straszne.

donttouchmyfood

To jest straszne...

Masterroller

@donttouchmyfood niekoniecznie, oboje to ludzie wierzący i praktykujący, "skonsumowali" związek dopiero po ślubie

hot16siedlce

a nawet gdyby skonsumowali zanim nawet zaczęliby być razem to nic strasznego by w tym nie było jeśli nikt by nikogo nie zmuszał, każdy ma prawo do szczęścia

Heppy

Dla mnie tez to jest niesmaczne. Mam w rodzinie 15latke i to jest dziecko. Nawet moi koledzy twierdzą ze to jest chore, żeby faceci w ich wieku chcieli być z takim dzieckiem. Według mnie to podchodzi pod jakieś zaburzenia.

bazienka Odpowiedz

spoko, tez jestem efebofilem ;p 6 lat roznicy to nie dramat, bylam z facetem 8 lat mlodszym
mysle, ze przenioslas sobie to wrazenie uzyskane z czasow prowadzenia druzyny na czasy obecne, ot taki psikus mozgu
pytanie czy on jest toba zainteresowany i czy chcesz w to brnac czy to jednorazowe wrazenie i tyle

Zimowaczapka Odpowiedz

To zależy jak Wy byście się czuli w ewentualnym związku. Kiedy miałam 15 lat, zaczęłam się spotkać z chłopakiem, który miał prawie 20 lat. Ja byłam w końcówce gimnazjum a on na pierwszym roku studiów. Wtedy tego tak nie odczuwałam, ale teraz wiem, że wyglądało to dziwnie dla osób z zewnątrz. Mimo to, byliśmy w udanym związku przez ponad 7 lat a później nasze drogi się rozeszły. Dzięki niemu szybciej dojrzałam ale w dobrym tego słowa znaczeniu bo akurat mocno wchodziłam w wiek buntu i często przychodziły mi do głowy skrajnie głupie zachowania. Przy nim pilnowałam się, żeby nie zrobić z siebie idiotki i tak wkrótce udawanie dojrzałej zamieniło się w prawdziwą dojrzałość. Aktualnie mam 34 lata i jestem szczęśliwą mężatką a mój pierwszy poważny związek przed mężem wspominam z nostalgią 🙂

mamkotanapunkciekota Odpowiedz

zdarzył mi się facet o 6 lat młodszy - miał 19, jak zaczęliśmy się spotykać, było fajnie, rześko, spontanicznie, ale kiedy ja w końcu zechciałam kupować mieszkanie i planować założenie rodziny, on nie dał rady i związek rozpadł się z hukiem.

WrozkaSmierci Odpowiedz

Sama mając około 20 lat odkryłam, że podobają mi się chłopcy młodsi o te 2-3 lata. Dziwne się to wydawało niektórym, że efebofilia, czy co... Nie, ja gustowałam w chłopakach w wieku zbliżonym do mojego i często dopiero patrząc w dokumenty dowiadywałam się, że ktoś jest ode mnie młodszy. Nie przeszkadzało mi to, a wręcz przeciwnie. Zostało mi to do dziś, tzn duża różnica wieku, tak więcej niż 5-6 lat mnie nie interesuje, jedni za starzy, inni za młodzi. Z tym, że na randki od kilkunastu lat nie chodzę, bo mam męża. Ale popatrzeć można :) Za to tak z 20 lat wstecz byłam wręcz wytykana palcami za spotkania z chłopakiem młodszym o 3 lata. Ludzie nie mogli zrozumieć, co chłopak widzi w starszej od siebie dziewczynie i czemu ja "tracę czas na jakiegoś gówniarza", skoro "normalne" kobiety wybierają facetów starszych od siebie. Dodam tylko, że mieszkałam wtedy na wsi i mój gust był powodem uznania mnie za dziwoląga i wyszło z tego kilka skandali, bo za każdym razem, gdy zainteresowany mną chłopak okazywał się młodszy ode mnie były plotki po wsi.

Softkitty1

Też zawsze miałam młodszych i mój mąż też młodszy. To zawsze była różnica 3-6 lat. (nigdy nikt poniżej granicy legalności). U mnie nikt się nie dziwił i nie gorszył ale mieszkałam w dużym mieście. Wręcz myślę, że nikogo to zbytnio nie obchodziło.

WrozkaSmierci

Softkitty1 W tym różnica, że w mieście nikt nie zwróci uwagi. A na wsi, gdzie wszyscy wszystko widzą, to zaraz były plotki. A z igły robiono widły, i wystarczyło, że zobaczono, że idę chodnikiem w towarzystwie kolegi ze szkoły i już z góry zakładano, że "mamy się ku sobie". Rekord plotkarze pobili, kiedy nowy współpracownik się ze mną przywitał trochę dłużej niż z innymi - zaraz był temat, że młody szuka dziewczyny w pracy. Dali sobie spokój po paru dniach, kiedy zobaczyli, że nie rozmawiamy ze sobą o niczym poza pracą. Ludzie bywają wścibscy, lubią plotkować i trzeba mieć na to wyjebane, bo zawsze znajdzie się jakaś znudzona menda, co lubi obrobić komuś dupę.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie