Moja babcia od 7 lat wymyka się z domu i szuka mojego dziadka. Nie dotarło do niej, że dziadek umarł 7 lat temu na zawał. Jest chora na schizofrenię i myśli, że dziadek zaginął. Na każdą próbę wyjaśnienia jej, że jego już nie ma, nie reaguje. Na jego grób patrzy, ale jakby nie rozumie. Nie jest tak codziennie, ale są takie dni, kiedy jej oczy jakby zachodzą mgłą, są takie puste, jakby nikogo za nimi nie było i wtedy chodzi, szuka, nawołuje... Nawet nie wiecie, jakie to jest smutne...
Dodaj anonimowe wyznanie
Moja babunia, wskutek powikłań po kilku udarach, tuż przed śmiercią cofnęła się w czasie. Wydawało jej się, że znów ma 4 lata... Do mnie mówiła "ciociu", a do mojej mamy "pani". I płakała, że jej tatę Niemcy zabrali (babcia była z rocznika 38).
Współczuję Ci
A ja jej babci.
Na pewno :(
To musi być straszne...
Mój dziadek też zapomniał o tym że jego ukochany syn a Mój tata nie żyje. Tylko czasem,
w te puste oczy znów wraca pamięć i pyta .gdzie jest Janek i wtedy wołamy syna sąsiadów który na tą chwilę pamięci jest jego synem....
Czasami mam nadzieję, nie nie dożyje takiego wieku
Nie wieku, tylko sprawności umysłowej.
Współczuję :(
Bardzo przykre. Ale widać, że łączyła ich wielką miłość
Prawie się popłakałam...
Smutne...