#2bpu6
Mój koszmar trwał ponad 7 lat. Wiele osób się domyślało, że coś jest nie tak – ojciec potrafił mnie klepać w tyłek przy mojej jedynej koleżance albo obmacywał mnie w nocy w namiocie, gdy spałam u kuzynki.
W wieku 20 lat wyprowadziłam się z domu, założyłam rodzinę. Jednak wydarzenia z przeszłości wciąż we mnie tkwiły. Niedawno przeszłam załamanie nerwowe. W końcu opowiedziałam o wszystkim matce. Jej reakcja? Odwróciła się ode mnie i wybrała stronę ojca... Obwinia mnie o to, co się stało, lub – co gorsze – nie wierzy. Nastawiła rodzinę przeciwko mnie – babcia mnie unika, zrobiła ze mnie wariatkę w jej oczach.
Nigdy jej tego nie wybaczę.
Może się mylę, ale nie wierzę w tę historię. Jest w niej coś powtarzalnego, bez emocji.
Odebrałem to jako "miałam niefajną młodość, ojciec mnie molestował. No co zrobisz!? Sama nic z tym nie zrobiłam, a matka to była najgorsza w tym".
@HansVanDanz
Albo jesteś kolejna osoba, która nie wierzy. Ofiary przemocy często "odrealniaja" co im się stało bo by oszalały. W skrajnych przypadkach całkowicie wypierają wspomnienia.
Tak na prawdę nie można wierzyć w 100%praktycznie nikomu na słowo, tym bardziej w internecie. Mówienie "że za mało emocji w ofierze przemocy", tym bardziej po latach to glupota