#2bpu6

Jak miałam 10 lat, ojciec zaczął się do mnie dobierać, obmacywać itp. Płakałam, bo czułam, że to coś złego, ale on wmawiał mi, że wszyscy ojcowie tak postępują ze swoimi córkami i to nasza tajemnica. Gdy miałam 14 lat, pierwszy raz... posunął się dalej. Uciekłam, błąkałam się cały wieczór po polach. Chciałam pójść na policję, ale wstydziłam się, bo wtedy wszyscy by się dowiedzieli, mama nie miałaby życia, a brata by zabrali do domu dziecka – takie było moje wyobrażenie wtedy, nie wiem, czy tak by się stało naprawdę.

Mój koszmar trwał ponad 7 lat. Wiele osób się domyślało, że coś jest nie tak – ojciec potrafił mnie klepać w tyłek przy mojej jedynej koleżance albo obmacywał mnie w nocy w namiocie, gdy spałam u kuzynki.

W wieku 20 lat wyprowadziłam się z domu, założyłam rodzinę. Jednak wydarzenia z przeszłości wciąż we mnie tkwiły. Niedawno przeszłam załamanie nerwowe. W końcu opowiedziałam o wszystkim matce. Jej reakcja? Odwróciła się ode mnie i wybrała stronę ojca... Obwinia mnie o to, co się stało, lub – co gorsze – nie wierzy. Nastawiła rodzinę przeciwko mnie – babcia mnie unika, zrobiła ze mnie wariatkę w jej oczach.

Nigdy jej tego nie wybaczę.
HansVanDanz Odpowiedz

Może się mylę, ale nie wierzę w tę historię. Jest w niej coś powtarzalnego, bez emocji.
Odebrałem to jako "miałam niefajną młodość, ojciec mnie molestował. No co zrobisz!? Sama nic z tym nie zrobiłam, a matka to była najgorsza w tym".

SceptCyn

@HansVanDanz
Albo jesteś kolejna osoba, która nie wierzy. Ofiary przemocy często "odrealniaja" co im się stało bo by oszalały. W skrajnych przypadkach całkowicie wypierają wspomnienia.

Tak na prawdę nie można wierzyć w 100%praktycznie nikomu na słowo, tym bardziej w internecie. Mówienie "że za mało emocji w ofierze przemocy", tym bardziej po latach to glupota

Dodaj anonimowe wyznanie