#1q761
Jak to na autostradach, trzeba zapłacić za przejazd autostradą. Podjeżdżamy do bramek, tata odlicza kwotę, a moja 4-letnia wówczas siostra budzi się ze snu kamiennego i mówi zaspanym głosem:
- Ja poproszę frytki.
Dawno nie widziałam tak śmiejącej się pani przyjmującej opłaty...
Zaspana, nie zaspana, ale o frytkach pamiętała :D
Zawsze gdy jechalismy autobusem pytala się rodziców "Mamoo, a kupisz mi frytki?" 😉
Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego w bramkach autostradowych nic nie sprzedają ;p
A mnie zastanawia, gdzie oni parkują samochody i jak wtedy dostają się na miejsce...
Żeby nie zatrzymywać i nie utrudniać ruchu innym ludziom :) wyobraź sobie, że ktoś się bardzo gdzieś śpieszy, a przed nim stoi rodzinka i wymyśla co to by chcieli. Zanim złożyliby zamówienie, zanim by ich obslużono itd...minęłoby sporo czasu. Od tego są sklepy( które często znajdują się przy autostradach, podobnie jak cpn i mc).
może jeszcze nie ;)
@ochnoitsmonday
Zgadzam się, ale mogliby zrobić jedną dodatkową bramkę przy każdej autostradzie z możliwością kupienia za wyliczone pieniadze np. wody za 2 zł i batona za 1 zł. Kilka produktów w jednakowej cenie w całym kraju, sprzedawanych w OSOBNEJ bramce. Zarobiliby dużo pieniędzy, a ludzie nie blokowaliby ruchu i nie musieliby jeździć głodni ;)
Nie jeżdża głodni, od tego są, myślę, odpowiednio gęsto rozlokowane MOPy, na które są przetargi, w których biorą udział naprawdę potentaci, także myślę, że na pozwoleniach na obsługę MOPów skarb państwa i tak nieźle się wzbogaca.
Kulturalna ;3
Kiedyś wracalismy z wycieczki szkolnej i podróż trwała 8 godzin. Cała drogę przespalam, a przez sen usłyszałam ze kierowcą puścił zespół Myslowitz (którego nie lubie). Otworzylam oczy, żeby zaśpiewać dwa słowa: "jadłem kanapkę". I poszłam spac dalej. Wszyscy to widzieli.
Hahahhaha
Dostałam minusa za śmieszki
Historia rodem "Chwili dla Ciebie " xd