#1YcBs

Kiedy byłam mała moja mama mroziła truskawki na zimę. Zawsze lubiłam chwalić się w szkole jak to w zimie je jem, a nigdzie nie można ich dostać. Pewnego razu szukając w zamrażarce ukochanych truskawek natknęłam się na zamarznięty kawałek lodu o kolorze czerwonym, pomyślałam, że może to być sok z nich.

Bez dalszych przemyśleń zjadłam to - jak się okazało, nie był to żaden sok, była to krew z kaczki, którą mama wsadziła do zamrażarki dzień wcześniej, tego smaku nie zapomnę do końca życia, od tamtej pory nie jem truskawek, a patrząc na nie bierze mnie na wymioty.
KoloroweJarmarki Odpowiedz

Ja tak mam z barszczem - raz odgrzałam sobie barszcz (tylko do tego stopnia, żeby był w miarę ciepły), który okazał się być tylko wodą, do której wrzucono buraki z zamiarem ugotowania zupy

nata

to nie tak obrzydliwe jak w wyznaniu :)

Galaretkozerca Odpowiedz

Niezbadane są zamrażarkowe odmęty

KaktusStefan Odpowiedz

Serio nie zorientowalas sie, ze to nie sok truskawkowy?

MaliaStilinski

Skąd mogła wiedzieć że to on? Zorientowala sie później

Mayoko

Jedno i drugie czerwone, a że dzieci są łakome to wzięła na raz i połknęła. Dopiero jak smak rozszedł się po buzi, poczuła dosłownie, że coś nie tak.

Messirama Odpowiedz

Wybuchnęłam śmiechem :P

yakisirek Odpowiedz

smaki dzieciństwa <3 xD

ToNieJa96 Odpowiedz

Kocham truskawki!! <3

osoba123456 Odpowiedz

A ja kiedys mialam wielka ochote na lody.. Otwieram zamrazarke, widze pudelko z napisem Algida.. Uchylam wieczko.....à tam koperek....

Szaramysz

Chyba większość się na to nabrała w swoim życiu :D

labEdz

To jeszcze nic. Gorzej jak czasami chcę wyjąć koperek, a tam lody. :/

magdaartka Odpowiedz

jakieś 15 lat temu wróciłam do domu, późną nocą z dyskoteki i byłam głodna jak wilk. patrzę a na kuchence stoi garnek z rosołem, wzięłam kromkę chleba, zanurzyłam w rosole i zaczęłam pałaszować, myślę: kurczę, co za dziwny, tłusty smak... dałam więc spokój z jedzeniem, a jak się obudziłam koło południa to dowiedziałam się, że to nie rosół. mama gotowała kości, chrząstki i świńskie nogi (ogólnie mówiąc, takie zwierzęce odpadki) dla psa. cały wieczór spędzony nad kibelkiem :) smak pamiętam do dziś.

estate22 Odpowiedz

Tak się kończą przechwałki:P

kwakwa Odpowiedz

Mama mi kiedyś opowiadała, że w dzieciństwie uwielbiała pić krew z kury razem ze swoim ukochanym dziadziem. :P

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie