#1XBvO
Miała test ostatniej szansy z chemii, co więcej miała wszystkie pytania z grupy "a" i "b". Zrobiła gotowce i miała podmienić ukradkiem test. Pani była niestety sprytniejsza i dała inne pytania. Nawet łatwiejsze. Taka litościwa! Koleżanka niestety nie znała odpowiedzi na żadne pytanie, sprytnie podmieniła test licząc, że pani nie zwróci uwagi, bo pytania zadawała z głowy i była jedyną zdającą, wiec nie byłoby tak, że ktoś ma inne pytania.
Przeliczyła się. Nauczycielka się wściekła, powiedziała, że uczniowie często próbowali robić z niej głupka, ale takiej idiotki to jeszcze nikt z niej nie robił. Nie zdała.
Koleżanka zrobiła z siebie idiotkę a nie z nauczycielki
Ale próbowała z nauczycielki, myśląć, że coś takiego przejdzie. To trzeba mieć człowieka za kompletnego idiotę, by nawet próbować czegoś podobnego.
I bardzo dobrze. Trzeba się uczyć, a nie cwaniaka zgrywać.
No Tak, trzeba marnować życie i uczyć się rzeczy które nigdy się nie przydadzą...
Nawet rzeczy, które nigdy się nie przydadzą są potrzebne. Nauka na pamięć pomaga rozwijać mózg.
@Nostro24 Jak masz test ostatniej szansy to jednak warto się nauczyć, a nie kombinować
Często te cwaniaki lepiej Sobie w życiu codziennym radzą
Nostro24 masz rację, nie ucz się niepotrzebnych rzeczy i w wieku 40 lat nadal nie wiedz czym jest sól kuchenna :)
Ja się zawsze dziwię, że moi koledzy i koleżanki ze studiów wolą cwaniakować niż się faktycznie nauczyć. Więcej czasu i nerwów tracą na domyślanie się jakie będą pytania i robienie ściąg z jakiś konkretnych tematów, niż ja na nauczenie się materiału. A do tego na naszym kierunku studiów na prawdę nie ma nic trudnego, do egzaminu można się przygotować w dwa dni. Ale lepiej kombinować i chodzić na drugie terminy, bo akurat się nie trafiło to co na ściądze :D
Uczcie się jakichś niepotrzebnych rzeczy, technik, które wyszły z użycia i innych pierdół. Ja wolę zostawić chęci i czas na coś praktycznego i przydatnego. Komentarz rogaliczka żałosny.
To sobie zostaw, ale się nie dziw jak w wieku 50 lat zaczniesz zapominać o wszystkim. A w wieku 60+ nie będziesz wiedział jak się nazywasz.
Masz to potwierdzone jakimiś badaniami czy ktoś Ci głupot nagadał, a Ty rozprowadzasz wśród innych pelikanów? Poza tym czytaj ze zrozumieniem, napisałem, że lepiej uczyć się tych przydatnych rzeczy.
"Co robić, aby uniknąć zachorowania?
Badania naukowe polegające na wieloletniej obserwacji dużych grup pacjentów dostarczyły wiedzy na temat możliwych do uniknięcia czynników ryzyka otępienia. Takim czynnikiem jest nadciśnienie tętnicze. Okazuje się, że gdy występuje ono u osób w średnim wieku zwiększa ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera wiele lat później, podczas gdy obniżanie tego ciśnienia redukuje również prawdopodobieństwo rozwoju otępienia w przyszłości. Innym czynnikiem działającym ochronnie jest wykształcenie oraz aktywność zawodowa lub społeczna wymagająca wysiłku umysłowego. Zwiększają one potencjał mózgu do skompensowania zaburzeń poznawczych narastających z powodu toczącego się procesu zwyrodnieniowego, wskutek czego objawy choroby Alzheimera pojawiają się później." Wypij meliskę, uspokój się i wtedy tutaj wróć.
Mój kumpel z klasy oddal ściągę razem ze sprawdzianem, kto przebije?
Moja ciocia raz na historii podkładała gotowca, mówiła, że było z tym więcej stresu niż z nauczaniem się
Znajomy podłożył gotowca z wejściówki z laboratorium (wiedząc jakie były wcześniej pytania), niestety prowadzący wystawił mu warunek. Kumpel podpisał się innym kolorem długopisu 😃
Kurde, to ja bym pewnie na wejściu miała przerąbane, bo noszę po kilka różnokolorowych długopisów i każdy, ze względu na zamiłowanie do bazgrania, mógłby się wypisać w nieoczekiwanym momencie :x A nuż zdążyłabym się tylko podpisać niebieskim, ale test zrobić czarnym, czy granatowym :x
No niestety, na mojej uczelni takie rzeczy nie przechodzą xd
Dobrze jej tak
Powinna była sie nauczyć
Kto chociaż raz nie ściągał, niech pierwszy rzuci hejtem ;)
No wiadomo posciągać na kartkówce czy mniej ważnym zaliczeniu. Kazdy to robił i robi. Ale to jest test ostatniej szansy. Jeszcze nauczycielka była miła i jej dała coś łatwego.
U mnie nauczyciele mówią, że ściągać można, jeśli ściąga się efektywnie, żeby nauczyciel nie zauważył :D
Fascynujące.
Cóż za dający do myślenia komentarz
z doswiadczenia wiem, ze teraz co drugo czlowiek jak mu cos nie wyjdzie ma depresje (wystarczy poczytac wyznania tutaj) wiec sie nie dziwie, ze wiekszosc osob nie traktuje powaznie tego, gdy ktos mowi ze ja ma.
nie to wyznanie xd
Żeby podmieniać test ?! Musisz biegiem isc do kosciola
Było lepiej ściągać xDDD