#1NnOj

To będzie historia o tym, dlaczego nie śmieszy mnie, gdy ktoś mówi, że miał świadectwo z czerwonym paskiem na tyłku.

To było w pierwszej połowie lat 90., chodziłem wtedy do szóstej klasy. Ja byłem raczej czwórkowym uczniem z piątkami nawet, mój najlepszy przyjaciel nieco gorszym. Jego tata, żeby go zmotywować do nauki obiecał mu, że jeśli na świadectwie nie będzie miał żadnej niższej oceny niż trójka to dostanie wymarzony komputer. Nie muszę pisać czym wtedy dla dzieciaka (i nie tylko dzieciaka) był komputer - pecet!

Niestety mój kolega nie był najlepszy z matematyki i po zawalonym ostatnim sprawdzianie nauczycielka nie chciała nawet słyszeć o "poprawianiu na trzy", twierdziła, że powinien raczej być zadowolony, że w ogóle zda. Oczywiście w domu utrzymywał, że wyciągnął matmę na trójkę. I na tydzień przed końcem roku szkolnego cieszył się z pierwszego w życiu komputera. Nie ma co ukrywać, że radowałem się wraz z nim - w końcu kolega, do którego można będzie "pójść na komputer" był wtedy cenny jak złoto.

Zbliżał się jednak nieuchronnie dzień rozdania świadectw i mojego przyjaciela przerażała myśl o tym, że prawda wyjdzie na jaw. Za mniejsze wykroczenia dostawał w skórę, a tu nie dość, że dwója z matematyki to jeszcze cała piramida oszustw. Rady w stylu "nasmaruj tyłek cebulą i nic nie poczujesz" go nie przekonywały. Swoją drogą nie muszę chyba mówić jak głupia to rada.

Wymyślił, że ucieknie z domu na parę dni, a gdy wróci to rodzice będą tak zmiękczeni, że uniknie lania. No i jeszcze wymyślił, że zabierze mnie ze sobą, bo samemu jest niebezpiecznie ukrywać się przez kilka dni np. w lesie. A ja jako dobry przyjaciel właściwie nie miałem wyjścia i musiałem się na to zgodzić.

Pomysł zrealizowaliśmy tuż po rozdaniu świadectw. Nie mieliśmy jednak specjalnie pomysłu na to, co ze sobą zrobić, więc szliśmy, szliśmy, szliśmy... Wieczorem zrobiło się ciemno. Niby mało odkrywcza myśl, ale w sumie nie braliśmy jej pod uwagę. Wszystkim uciekającym polecam mieć ze sobą latarkę. Żeby było trochę jaśniej trzymaliśmy się bliżej szosy, a tam zauważył nas patrol i odwiózł na komisariat, bo jednak dwóch dwunastolatków nocą to podejrzane trochę, warto sprawdzić.
Policjanci z ciekawości chcieli zobaczyć nasze świadectwa. Byli zadziwieni szczególnie moim z czwórkami i piątkami. Mój tata, gdy odbierał mnie z komisariatu dostał ochrzan od policjanta, że stawia mi za wysokie wymagania, ma za wielkie ambicje, które na mnie przelewa i dlatego "dziecko ucieka".

W domu chociaż wszystko dokładnie wytłumaczyłem dostałem takie lanie, że dorobiłem się tego słynnego czerwonego paska na tyłku i to niejednego. A mój przyjaciel... dostał tylko szlaban na komputer. Bo bardzo tą ucieczką przestraszył swoich rodziców.
pancernamalpa Odpowiedz

Slaby ten Twoj ojciec, ze lanie dostales. Powinien Ci wytlumaczyc dlaczego ucieczka nie byla dobrym rozwiazaniem, w koncu uciekles,bynie zostawic przyjaciela... No nie byl to najlepszy pomysl, ale wg mnie nie powinienes dostac lania.

Nicminiezrobisz

Nie jestem za bezstresowym wychowaniem, ale w tym przypadku odbyło by się bez lania...

pancernamalpa

@ Sogentle Masz racje, ze rozmowy nie zawsze pomagaja. W ogole nie jestem zabezstresowym wychowaniem. Natomiast w tym przypadku nie sadze, ze lanie bylo konieczne.

78FS

Też nie popieram. To może go oduczyć pomagania i w ogóle. Następnym razem nie pomoże w dobry sposób by mu się nie oberwało. Tak może się stać, ale nie musi.

FoxyLady

Mi się wydaje, że ojciec raczej wyżył się za wstyd, jakiego się najadł na posterunku.
Co tym bardziej sprawia, że lanie było niesamowicie idiotyczne.
Ja rozumiem klapsa, niech nawet porządnie zaszczypie. Ale lanie?! Bicie małego dziecka?!?

Gro9

Nie no tato.... kumpel spróbował amfetaminy/koksu/heroiny to przecież nie zostawie go samego - też brałem... kumpel poszedł na balange, upił się do nieprzytomności i przeleciał jakąś dziwkę - złapał AIDS - no przecież ja też tylko dlatego... nie no, to on zaczął gwałcić tą nastolatkę, ja to tak też zacząłem ale tylko dlatego żeby go nie zostawiać samego...
nie, nie zostawianie kumpla samego nie zawsze jest dobrym wyborem. raczej powinien mu przetłumaczyć że to głupi pomysł...

Mayoko

Nie porównuj gwałtu, do strachu przed świadectwem 12 latków... Bez przesady.

PowolnaKoala

Brak lania nie jest równoznaczny z bezstresowym wychowaniem. Mnie rodzice ani razu przez 19 lat nie uderzyli, a mam poukładane w głowie. Bezstresowe wychowanie to pozwolenie dziecku na robienie co mu się tylko żywnie podoba. Są lepsze argumenty niż argument siły.

Gro9

A ja myślę że lekcję przyswoił....
"w koncu uciekles,bynie zostawic przyjaciela... No nie byl to najlepszy pomysl"
Nie no - najefajnie - samochód by ich trafił albo wpadliby na jakiegoś pedofila - to według ciebie byłoby pewnie "lekka niedogodność" ???

nata Odpowiedz

W ten sposób można dziecko zastraszyć, ale nie wychować,.

NocnaZmora Odpowiedz

Widać, że kolega dobrze znał swoich rodziców 😃

JakeLong Odpowiedz

Ale dobrze postąpiłeś. Nie zostawiłeś przyjaciela ;)

IceCaffe Odpowiedz

Sorki, ze pod wyznaniem, ale Internet nie zna odpowiedzi na to pytanie. Jestem na anonimowych od dzisiaj, a raczej konto. W związku z tym mam pytanie- gdzie i jak głosuje się na wyznania żeby trafiły do poczekalni? Dostałam taką wiadomość po dodaniu wyznania (chciałam czymś się podzielić dlatego też konto zalozylam) i nie wiem co i jak. Ktoś by pomógł, wytłumaczył?

GumkaJuzPekla

Normalny użytkownik nie może głosować na wyznania, które są w trakcie sprawdzania, ale zawsze możesz wysłać link do np. znajomego, a wtedy on zagłosuje :)

IceCaffe

@GumkaJuzPekla dziękuję :) nie chodzi tu żeby ktoś głosował na moje, ale ogółem chciałam wiedzieć o co z tym chodzi :)

WaginoLaczki Odpowiedz

Lata 90, piękne czasy. Dzieci były dziećmi, a nie jak teraz.

Nightfall Odpowiedz

na szczescie kary fizyczne wobec dzieci sa zakazane. przynoszą duzo zlego, a poprawa zachowania krótkotrwała

AndyAnderson

Kiedyś dzieciak dostał klapsa i się uspokajał, nie było to traktowane jako znęcanie się nad nim. A teraz "bezstresowe wychowanie", gdzie dzieci nie znają umiaru i wiedzą, że w razie co rodzice tylko pokrzyczą, stąd robią gorsze wybryki i nie mają szacunku do nich.

FoxyLady

No właśnie, klaps w pupę. Nie ma ran, siniaków, poniżenia w postaci bicia w twarz.
Ale jednak uderzenie więcej, niż raz i w inne części ciała, niż pośladki to już jest jednak przesada.

partycjja

Ciężko aby dziecko miało szacunek do rodzica który je bije. Myślę że może ostrzegawczy klaps (czyli taki który NIE BOLI) jest w porządku i krzywdy nie zrobi, ale jak można uczyć dzieci szacunku poprzez agresję...

AndyAnderson

No jasne, że chodzi mi tylko o tego klapsa, żadnego innego aktu agresji wobec dzieci nie toleruję, ale mówię - teraz ludzie boją się dać dziecku nawet klapsa. Sam się wychowywałem w latach 90tych i wtedy było to normalne, a teraz jakaś Komisja Europejska ma decydować czy ktoś może czy też nie dać dziecku w tyłek...

Nightfall

to poczytajcie sobie najpierw o skutkach jakie przynosi karanie dzieci. Nawet klaps, który większość osób uznaje za niewinny. Stosowany u małych dzieci nie ma sensu, bo nie rozumieją co się stało, a ze starszymi można porozmawiac na temat zachowania. caly problem w tym ze wielu osobom przylozenie w tylek wydaje sie szybsze i łatwiejsze.
Kiedyś myślałam tak jak wy, ale sięgnęłam do badań naukowych prowadzonych w tej kwestii i cieszę się, że nawet klapsy są zakazane. w zyciu nie udezylabym swojego dziecka bo wiem jakie to niesie konsekwencje dla psychiki :)

anonimek94

@AndyAnderson w tamtych czasach to normalne było lanie pasem lub kablem, a jesli Ty tego uniknąłęś to tylko się ciesz i zrozum że nie każdy miał takie dzieciństwo.

A to, że wiele osób mówi że im tonie zaszkodziło, to tylko pokazuje jak mózg różne rzeczy wypiera. Wraz z tym, że szkoda została wyrządzona tylko nie chce się jej zauważyć.

A. I bezstresowe wychowanie to nieprawdziwa nazwa.

kasiulenka Odpowiedz

Podejrzewam ze rocznik urodziny po wyżej 1996 nie bardzo kuma. Jak byś byl moim synem i zrobil coś takiego dostał byś lanie penie nie pasem a juz napewno taka kare że też miałbyś co pisac na anonimowych. Nie dlatego ze uciekles z przyjacielelm tylko dlatego ze nie pomyslales ze ja twoja matka umieralabym z niepokoju o ciebie.

WrednaMenda

O to, to. Tak po prostu było I tyle. Nikt się nie skarżył, każdy wiedział za co dostał. I nigdy nie będę za biciem dzieci ale też za podobną akcje dostałam po tyłku i nic mi nie jest, mam sie dobrze, nie mam traumy, nie bije dzieci, nie jestem agresywna i toleruje gluten 😁

DaddysLilHarleyQuinn Odpowiedz

Dziwnych miałaś rodziców, bo powiem. Jak można zlać dziecko?! W dodatku za coś takiego... Nie łatwiej porozmawiać, wytłumaczyć...?

PrawiePaniMalfoy Odpowiedz

Musze kiedyś spróbować :) A tak na serio.. To masz pecha :3

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie