#1HI97

Sytuacja z czasów szkoły.
Pani polonistka uczyła nas tego dnia ortografii – kiedy się pisze „ą”, a kiedy „on” lub „om”. Pracowicie zapisywaliśmy regułki w zeszycie, aż tu nagle jakaś dziewczynka z końca sali:
– A oni tutaj „KONDON” mówią!
Gruchnął taki śmiech, że aż się szyby w oknach zatrzęsły, pani, która była bardzo jasną blondynką, poczerwieniała aż po cebulki włosów tak, że widok był niesamowity.

I jeszcze odwiedziła nas pani dyrektor, która miała gabinet pod nami, i spytała, czy dobrze się bawimy.
Nie da się ukryć, że jeszcze nigdy się tak nie ubawiliśmy...
HansVanDanz Odpowiedz

Tak, to typowy "żarcik" z podstawówki.
Śmiechom nie było końca.

Dodaj anonimowe wyznanie