Boję się psów. Tak poprostu. Zawsze trochę się bałem obcych psów, chyba mój strach się zwiększył, odkąd podbiegł do mnie owczarek niemiecki sąsiada. Wydawał mi się wielki. Ten pies często też szczekał na mnie, wyrywał się do mnie. To było straszne. Przerażają mnie psy, te ich ostre zęby, kły i to, że się ślinią, to obrzydliwe. Gdy przechodzę obok psa, zaczyna mi szybciej bić serce, źle się czuję. Chyba mam kynofobię. Szczególnie czuję lęk przed dużymi psami, w ogóle ten strach ma nawracające epizody. W dodatku ostatnio psy do mnie się wyrywają i na mnie szczekają, podchodzą do mnie, a ja się ich boję. Nie wiem, co by się stało, gdybym został zaatakowany.
Dodaj anonimowe wyznanie
Psy czują, że się ich boisz i to dlatego się do Ciebie wyrywają. Nie wiem dlaczego, ale mój pies szerokim łukiem i z jawną pogardą omija każdego kto na niego cmoka, piszczy i stęka że "o jaki słodki, mogę pogłaskać?". Ale co jakiś czas wybierze sobie losowego przechodnia, który gdyby mógł, to na jego widok zapadłby się pod ziemię i akurat tego konkretnego chciałby powąchać - i wtedy już wiem, że ten konkretny przechodzień boi się psów. Nie chodzi tu absolutnie o to, że wyczuwając strach pies postanawia zaatakować, bo ten mój to taka urocza ciamajda i nawet okoliczne koty mają z niego ubaw.
Gdy byłam nastolatką pogryzły mnie psy. Gdy widzę warczącego lub wyrywającego się psa to pańkuje. Także dobrze Cię rozumiem. Od mojego wypadku minęło już naście lat i w ciągu tego czasu kilkanaście razy słyszałam o poważnym pogryzieniu przez psy (nawet ze skutkiem śmiertelnym)
* panikuję
* tak że
Współczuję. Ja mam owczarka i jest naprawdę mega słodka . Za to kiedyś ugryzł mnie mały kundel w nogę i to pies sąsiada i od tamtej pory jak widzę obce psy to się boję ale wiem że idąc z dziećmi gdyby któryś chciał zatankować mi dzieci to ja atakuje jego .
Też boję się psów od kiedy na moja siostrę naskoczył pies gdy miałyśmy kilka lat.
Co mnie to obchodzi, że ty się psów boisz. Nikt się do ciebie nie będzie dostosowywać.
Słaby trolling
Słaby to jest twój stary w łóżku
Mam tak samo. Nigdy żaden pies mnie nie skrzywdził (tj. nie pogryzł ani nie zaatakował) ale po prostu się ich boję. Nie rozumiem ich, jak skacze to dla mnie sygnał, że chce mnie zaatakować a nie się bawić, dlaczego mnie liże, pewnie chce ugryźć. Paradoksalnie psy mnie uwielbiają. Nawet te nieufne wobec obcych lgną do mnie. Cieszą się na mój widok jak głupie (co mnie przeraża xd). Ja ich nigdy nie zrozumiem. Ale najważniejsze to nie panikować i okazywać strachu, w większości przypadków pies nie sprowokowany nie zaatakuje. Nie zwracasz uwagi i idziesz pewnie dalej. Nie uciekaj bo zacznie cię gonić ("bo on myśli, że chcesz się bawić")
Psy wyczuwają Twój strach, dlatego Cię atakują.
Stary ewolucyjny mechanizm. Osobniki chore, stare lub po prostu słabe są eliminowane w pierwszej kolejności.