#0AjGS

Większość mojej wiedzy na temat edukacji seksualnej muszę brać z anonimowych. Brzmi to głupio, ale są takie rzeczy, które nawet nie myślałabym, żeby wpisać nawet w wyszukiwarkę, a w szkole na WDŻ wolą mówić o papierosach i o pierwszej miesiączce. To anonimowe uświadomiło mnie, że zarazić choroba weneryczną można się nawet robiąc loda bez prezerwatywy. Ale ostatnio moja złość na wychowanie seksualne w szkole wzrosła.

Wyczułam mały guzek w piersi, jako że to była już późna godzina stwierdziłam, że mamie powiem rano i umówię się do ginekologa, ale sama posprawdzałam w internecie parę rzeczy. I tu się zaczyna – przeczytałam tyle rzeczy o piersiach, o których powinno się mówić w szkole, a tam nawet boją się powiedzieć słowo „pierś”.
Wiem, że to trochę zaniedbanie z mojej strony czy rodziców, ale no od czegoś jest te parę godzin WDŻ.
Anonimowe6669 Odpowiedz

Guzek w piersi może być wszystkim - u mnie ostatnio był to powiększony gruczoł, który sam po dwóch miesiącach wrócił do normy. Musisz iść do ginekologa na usg piersi. A ze poziom edukacji seksualnej w Polsce to dramat to prawda. Są kanały edukacyjne np co z tym seksem na instagramie

szarymysz Odpowiedz

@kukis "Kiła po pierwsze sama przechodzi po pewnym czasie a po drugie ma mniejsze skutki"
Waść zwariowałeś? Kiło po pierwsze utajnia się, a nie "przechodzi sama", chyba że na kogoś (można zarazić się kiłą nawet przez pocałunek z osobą, która ma zmiany chorobowe w gardle/ustach, nie trzeba seksu); po drugie - nieleczona ma naprawdę bardzo poważne skutki, przeczytaj o nich choćby w wikipedii.

Livarot Odpowiedz

A jak jest z tym WDZem - jest dla dziewcząt oddzielnie czy wszystko o co pytacie może rozgadać jakiś głupkowaty kolega?

MalinoweGofry Odpowiedz

Anonimowe to jednak nie jest szczególnie dobre źródło informacji...

Dodaj anonimowe wyznanie